piątek, 19 grudnia 2014

POSTANOWIENIA z końcem starego i POCZĄTKIEM NOWEGO ROKU

Postanowienia przednoworoczne

Postanowiłam popracować trochę nad swoimi umiejętnościami. Co prawda wzięłam się za nie na dopiero z końcem 2014 roku, ale zawsze to coś. Mam nadzieję że uda mi się osiągnąć mój cel. Mianowicie, postanowiłam nauczyć się języka angielskiego. Swoją naukę zaczęłam dokładnie 24 listopada poprzedniego roku w pewien szary jesienny poranek. Ze względu na to że życie pisze różne scenariusze i mam teraz dużo czasu wolnego (nie pracuję) postanowiłam rozwijać na maksa swoje umiejętności. Chciałabym tym samym nauczyć się wartościowo zarządzać swoim czasem, czyli mówiąc w skrócie, nie marnować go na próżno. 

Potrzebuję do tego motywacji. A mój blog jest mi motywacją od 5 lat. Jak ten czas szybko leci. Dziś mija dwudziesty szósty dzień mojej nauki.

Niebawem zacznę tu pisać w dwóch językach - przynajmniej taki mam zamiar. Na pewno nie obejdzie się bez błędów i poprawek, ale chciałabym mieć miejsce, gdzie będzie widać moją poprawę znajomości tego języka. Dlaczego? Bo to namacalny dowód że się wychodzi. A nic bardziej nie motywuje jak EFEKTY.

Moja metoda nauki to strona duolingo.com (darmowa) oraz zestaw fiszek angielski w karteczkach. Jest ich wiele, adekwatnie do poziomu umiejętności. Ja wybrałam na start poziom podstawowy część 2 - słownictwo

Staram się w miarę możliwości poszerzać ten zestaw o bogactwo, jakie daje nam internet. Nie mam tradycyjnego słownika - korzystam z internetowego słownika jaki oferuje google. 

METODA NAUKI

Każdy musi wypracować własną! Moja jest następująca: 

Codziennie:
  • powtarzam materiał z dnia poprzedniego.
  • zaczynam nowy temat na duolingo.com
  • przeglądam zakupione karteczki. Wczoraj wybrałam z nich te słówka, których akurat uczyłam się na portalu, więc łatwiej mi będzie je powtarzać, gdy zapomnę.
  • robię przerwę (jak w tej chwili) staram się wyszukiwać w internecie rzeczy wyłącznie po angielsku. Staram się słuchać wymowy poprzez piosenki i filmiki tutoriale. W języku angielskim jest ich całe mnóstwo.
  • staram się nauczyć zapamiętywania angielskich słówek z kontekstu. Ale nie uczyć się zdań na pamięć.

 Porzuciłam niesprawdzone u mnie metody nauki, których próbowałam, a z których nic nie wyszło:

  • przepisywanie słówek na kartce jednym ciągiem aż do momentu zapamiętania. Pamiętam jak zapisywałam stosy papierowych kartek i w efekcie pamiętam tylko te stosy kartek, a ani jednego słówka z tych lat, w których się uczyłam.
  • wybieranie pojedynczych słówek i próbowanie ich tłumaczyć same w sobie
  • uczenie się raz na tydzień - brak systematyczności, lenistwo, zniechęcenie wszystko jedno jak by się to nazywało jeszcze


Jak już przebrnę lekcje z duo to pewnie będę robić wyłącznie powtórki. Potem, jak stwierdzę, że umiem wystarczająco podstawy, to zajrzę na Lang-8. Wiele osób poleca tą stronę, więc może kiedyś i ja do nich dołączę (czytaj jak ogarnę podstawy).



Dlatego pewnie troszkę moje handmad-y odejdą w plan dalszy, przynajmniej na razie. Potem pewnie będę korzystać z stron angielskich, tam jest dużo więcej tutoriali, ale znając język będę przeglądać je świadomie a nie na zasadzie  o fajny obrazek.








2 komentarze:

  1. Mocno trzymam kciuki za realizację tego przedsięwzięcia:-) Grunt to dążenie do celu. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co roku brałam się za naukę. W każdym nowym roku powtarzałam że zacznę, ale tylko mówiłam (i tak przez kilka ładnych lat). W tym roku się udało zacząć, zobaczymy jak będzie w praktyce. Na razie idzie nauka do przodu, efekty codziennej nauki są malutkie, ale są.

      Usuń