Bardzo mi brakuje wiosny. Czego najbardziej?... to chyba słońca i lżejszych części garderoby. Zieloności - od poprzedniego roku zakochana jestem w tym kolorze. Już nie mogę się doczekać zielonych listków na gałązkach. Te są z weekendowego spaceru, choć daleko im do wiosny - pięknie sprawdzają się jako dekoracja w wazonie. Szydełkowe wiosenne prace postaram się zamieścić pod koniec lutego, zaraz po podsumowaniu tegorocznego candy! Zostało 12 dni do końca naszej zabawy i cieszę się niezmiernie, że jest tyle chętnych. Wiosenny post doczekał się wreszcie zamieszczenia :) i tym samym rozpoczyna moje przygotowania do wiosny. Nie obejdzie się także bez wiosennych porządków! Może przy okazji znajdę coś, co zamieszczę w kolejnej cukierkowej zabawie. Miłego dnia kochani!
Mech zielony na schodach rodzinnego domu wygląda przepięknie.


o tak ja też tęsknię i czekam na zieleń!!
OdpowiedzUsuńa u mnie w ogródku zakwitły majówki :)
OdpowiedzUsuńWidzę, że nie ja jedna czekam z utęsknieniem na wiosnę:) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń