sobota, 31 sierpnia 2013

Nie rezygnuj ze swoich marzeń bez względu na okoliczności. 
Nawet jeśli zdaje się, że z jakiejś sytuacji nie ma wyjścia, jeśli coś, 
co jeszcze wczoraj było całym Twoim światem, dziś przestało istnieć, 
nawet jeśli jest ci tak źle, że nie masz siły wstać.Nic nie dzieje się bez powodu. 
Każda porażka, zawodowa czy osobista, jest początkiem nowej drogi sukcesu. 
Zostaw przeszłość za plecami. Patrz ze spokojem w przyszłość. 
Tu i teraz jest najważniejsze! 
Wszystko ułoży się dokładnie tak, jak sobie tego życzysz, 
zatem życz sobie tego co najlepsze! 


Cytat ten przesłała mi jedna koleżanka na FB. Spodobał mi się ogromnie, to mało powiedziane.
Odnalazłam w nim cząstkę swojej zagubionej duszy, która podążać chce ścieżką rozwoju
 własnych marzeń i pasji. 

Czytając jedną z książek, pomiędzy swoimi robótkami,
postanowiłam podzielić się z wami tym, co w niej znalazłam:

1. Rób to w czym jesteś najlepszy.
2. Rób to, co chcesz.
3. Musisz marzyć.
4. Musisz wierzyć, że podążasz właściwą ścieżką.
5. Musisz działać.
6. Naucz się nawiązywać relacje.
7.Musisz się rozwijać.

Prowadzę swojego bloga już sporo czasu. Uświadomiłam sobie, że jest was sporo osób tu zagląda, licznik odwiedzin ciągle rośnie. Jest mi bardzo miło. Dlatego też, chciałam napisać post, który będzie nie tylko zapowiedzią  czegoś nowego dla was i  nowych odwiedzających. Będzie motorem napędowym dla mnie, bym rozwijała swoje umiejętności bloggerskie. Blog z założenia zawiera rzeczy, które można samodzielnie zrobić lub stworzyć by umilić, poprawić swój nastrój. Jestem bardzo ciekawa, w jaki sposób wy poprawiacie sobie samopoczucie?  Ciekawa jestem który z punktów przypadnie wam do gustu najbardziej. 

by niteczkowyczar

by niteczkowyczar


Zdjęcia zamieszczone to taka mała nostalgia do podróży. Tych wielkich i tych malutkich :) A teraz zabieram się do czytania dalej tej fantastycznej książki.

2 komentarze:

  1. Piękny cytat i słowa.
    Dla mnie ważny jest punkt 3. bo jestem straszną marzycielką i dzięki temu ciągle wierzę, że musi być dobrze, nawet wtedy gdy dobrze nie jest. Gdybym nie wierzyła w swoje marzenia to pewnie nie było by mnie tu gdzie teraz jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się wydaje, że wszystkie te punkty są ważne. Gdyby udało się wdrożyć w życie wszystkie to myślę, że wtedy można by się poczuć spełnionym człowiekiem. No cóż, ale do ideału to się najczęściej tylko dąży, tylko nielicznym udaję się go osiągnąć. Pozostałym maluczki przychodzi się cieszyć z małych sukcesów. A co do poprawiania sobie samopoczucia to ja mam jeden jedyny sposób - właśnie robótki. Kiedy z materiału powstaje zasłonka, poszewka, kiedy z setek metrów nici wyłania się serweta. firanka itp., itd., wtedy spływa na mnie błogi spokój, wyciszenie. To się chyba nazywa radość tworzenia :) Zapraszam do mnie - www.haftszyciedrutyszydelko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń