środa, 8 sierpnia 2012

Jestem w jesiennym nastroju dziś...

Wstałam rano i jakoś tak zrobiło mi się dziś jesiennie. Nie wiem czemu, może dlatego, że tak szybko mijają mi kolejne miesiące. W każdym razie do pierwszych chłodnych dni daleko, ale na zaś postanowiłam, że w tym roku będę miała drugą parę moich ulubionych rękawiczek :) 

Jak powstają:

Pierwsze 17 rzędów - ściągacz czyli 2o.p., 2 o.l.
Potem idą warkocze - 4 o.p 2o.l. x 3 (mam 3 warkocze) a dalej same prawe.
Reszta to mierzenie!

Mam nadzieje, że starczy mi cierpliwości na drugą łapkę :)





A miałabyć dokupiona tylko włóczka na poduchę - robię ją z resztek, jakie mi zostały. Za mało ich na rękawiczki czy czapeczkę :) więc postawiłam na poduchę lub podkładki pod kubeczki. Wyszło się z wprawy, są nierówności, ale myślę że powinna wyjść fajnie. Tym razem pierwsza okrągła poducha do mojej kolekcji :)

3 komentarze:

  1. ooooo....śliczny ten kolor rękawiczek, taki musztardowy...mmm.. piękne będą.. zazdroszczę. Ja nie umiem robic na drutach ani szydelkiem. Jedyne co kiedys zrobilam na drutach, w wieku ok. 10 lat, to szalik dla taty dlugosci chyba 30 cm, fajnie ze chociaz objął jego szyje. Na tym moja przygoda z drutami się skonczyla... a szkoda... moze kiedys jeszcze sprobuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne, przesliczne rzeczy :-) Rekawiczki sa super, kolor tez, ale ta okragla poducha podoba mi sie najbardziej! Prosze o wieksze zdjecia i cieplutko pozdrawiam, 12krimskramskisten.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedyne co mi ładnie wychodzi z robótek na drutach to właśnie rękawiczki. Swetry jakoś nie mam cierpliwości i są strasznie trudne - bo większa powierzchnia wymaga równego dziergania. No i kominy :) Ten wzór rękawiczek opracowałam kiedyś i jakoś nosi się super - jesienią i zimą jakoś nie mogę innych rękawiczek nosić, niż te robione. Są najwygodniejsze - może dlatego że dopasowane do dłoni (a mam dość długie palce) dzięki za komentarze :)

    OdpowiedzUsuń