sobota, 16 lipca 2011

Wełna czesankowa...połknęłam bakcyla i ja :)

Niesamowite jak wciąga robienie różności z wełny czesankowej. Mam nadzieję, że z każdą nowo powstałą rzeczą będzie szło mi coraz lepiej. A tak wyglądają kolczyki - jak dla mnie jest to mus jagodowy :) czyli zgaszony bordo, fiolet i brudny róż. Brakuje tylko malutkich kokardek przy biglu, ale to już chyba nie dziś...

by niteczkowyczar - wzór zaczerpnięty z inspiracji

by niteczkowyczar - wzór zaczerpnięty z inspiracji

Dalej ćwiczę turlanie... tak oto na zamówienie powstały pierwsze filcowe kolczyki. Mam nadzieję że spodobają się właścicielce :) Tym razem w kolorystyce zieleni...

by niteczkowyczar

by niteczkowyczar
Na życzenie - jak dla mnie taka jarzębinowa inspiracja :)
by niteczkowyczar



4 komentarze:

  1. Bardzo ładnie ci wyszły te kolczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na moim blogu czeka wyróżnienie dla Ciebie i mam nadzieję że je przyjmiesz :)
    Pozdrawiam
    Czarna Jagoda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podobają :) i zamawiam jeszcze zielono-czerwone :*

    OdpowiedzUsuń