czwartek, 24 stycznia 2013

Szyjemy...

Naszło mnie na szycie. Nie jestem w tym biegła, więc wpierw próbuję z różnych zdobycznych materiałów. Pamiętacie jak kupiłam pomarańczową tkaninę? Dopiero teraz nadarzyła się okazja by ją wykorzystać. Nie jest to może mistrzostwo świata, ale koszula powstała.

Podsumowując - mam już kilka ciuszków w swojej kolekcji, dzianinowe spódnice, sukienkę, spodenki krótkie (tęsknie za latem już). Czy się opłaca poświęcać swój czas - skomentujecie sami.  

by niteczkowyczar

 Kolory nie wyszły  :) więc jest to czekoladowy brąz z ostrym pomarańczem. Tył koszuli - przy wszystym karczku delikatna pomaranczowa pliska. Ta koszula szyta jest według wzoru z burdy 2001, niestety musiałam ją zmniejszyć aż o 2 rozmiary i nie wszędzie wyszło jak zaplanowałam. Jeśli któraś z was szyje i ma taką koszulę w rozmiarze 34 to chętnie skorzytam. Chyba że znacie jakieś sprawdzone metody na zmiejszenie wykroju?

2 komentarze:

  1. Witam, ciekawa mieszanka kolorystyczna. Bardzo ladnie wykonczone mankiety! Pozdrawiam serdecznie, A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję. Mieszanka kolorystyczna jest z dwóch koszul starych, zakupionych w lumpeksie, szyte na próbę...i chyba chodzić w niej nie będę. niebawem dorzucę kilka nowych fotek - już dopasowanej formy :) i nowych koszul. Jeszcze tylko mankiety doszyć w jednej i będzie sesja zdjęciowa.

    OdpowiedzUsuń