niedziela, 20 maja 2012

Chciałabym podzielić się swoją ukrytą pasją, a nawet słabością do kupowania butów. Czy też tak macie? Moim marzeniem jest mieć wielką szafę z niezliczoną ilością szpilek, czółenek w całej gamie kolorystycznej. Nie wiem czy to normalne, ale zauważyłam, że jak mam więcej par, to się mniej niszczą, rzadziej wymieniam fleki. Wczorajsze zakupy zaowocowały zakupem oto takich przepięknych w kolorze "kobaltu". Kolor ten to w zasadzie nazwa z farby do malowania - ultramaryny, która jest właśnie takim w kolorze. W barwie nieba. Tym kolorem zachwyciłam się dużo dużo wcześniej, jakieś 4 lata temu. Wtedy zdobycie czegokolwiek w tej barwie było naprawdę trudne. Dziś - ten kolor jest wszędzie. Ale ja tak po prostu mam - potrafię przewidzieć co będzie hitem sezonu. Potem znalazłam kawałek materiału i powstała spódnica i sukienka w tym kolorze. Teraz mam buty! Wreszcie! :)


6 komentarzy:

  1. Ale są piękne! Możesz zdradzić gdzie je kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tolle Schuhe!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nałogowo kupuję książki do mojej biblioteki i nigdy obojętnie nie mogę przejśc kolo gazetek robótkowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że nie tylko ja kupuję książki w ten sposób - polecam antykwariaty! :) Jeśli raz zaczniesz - wciągnie cię i nie będzie ratunku ;)

      Usuń