Przedstawiam pierwszą - troszkę nie udaną filcową różyczkę. Filcowana techniką na mokro :) Z filcowaniem jest tak, że uzależnia i z kolejną powstałą rzeczą, wiesz co robisz nie tak...Uważam, że pierwsza metoda prób i błędów została zaliczona!
![]() |
| by niteczkowyczar |

I znów piękny kwiat :) wygląda jak prawdziwa :)
OdpowiedzUsuńRóżyczka urocza. Z chęcią poobserwuje Twój blog. Zajrzyj do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://www.lawendowy-ogrod.pl